Religie Pierwotne Historia

Historia naukowych badań nad pochodzeniem religii liczy niewiele ponad sto lat. Nic więc dziwnego, że dokładna rekonstrukcja procesu powstawania wierzeń religijnych,wskazanie najwcześniejszych form religii napotyka jeszcze dziś duże trudności, niemniej na podstawie obserwacji tych religii, które się do dziś zachowały i reprezentują według badaczy stadium najbardziej pierwotne, można snuć różne przypuszczenia. Mrok dziejów osłania przed nami początki wierzeń religijnych. Wprawdzie powoli, ale systematycznie rozprasza go jednak nauka. Największą wartość w badaniach nad pochodzeniem religii mają dane zgromadzone przez archeologów. W różnych częściach świata znaleziono w pieczarach barwne malowidła, czaszki zwierząt i ludzi oraz różne przedmioty wykonane przez człowieka pierwotnego. Wiele czasu musiało upłynąć, zanim w umysłowości pierwotnego człowieka zrodziły się pierwiastki myślenia fideistycznego, prowadzące w konsekwencji do powstania określonych systemów wierzeń religijnych. Zarówno w okresie hordy ludzkiej, jak i w początkach wspólnoty pierwotnej przez długie setki tysięcy lat ludzie nie wyznawali żadnego kultu religijnego1. Poziom ich wiedzy był w owych czasach zbyt ograniczony, a wyobrażenia o świecie nie wykraczały poza wąski zakres doświadczenia uzyskiwanego w bezpośredniej styczności z przyrodą i z innymi ludźmi w toku procesu produkcji społecznej. Nabyty w ten sposób zasób wiedzy dotyczyć mógł głównie praktycznych zagadnień bytu, jak zaspokajanie potrzeb fizjologicznych czy walka o utrzymanie gatunku. Pozwala to snuć przypuszczenia, że najpierwotniejsze wyobrażenia religijne związane były z kultem płodności i zwierzęcia łownego. Z drugiej jednak strony ograniczoność horyzontów poznawczych oraz zakresu produkcyjnego doświadczenia społecznego powodować musiały narastanie w umysłowości człowieka przekonania o niemożliwości poznania przez niego tajników przyrody. Podobnie niezdolność właściwego pojmowania biologicznych procesów życia i śmierci przyczyniła się do narodzin poglądu o dualistycznej strukturze istoty ludzkiej. Religia zrodziła się w okresie pierwotnej wspólnoty rodowej, m.in. jako odzwierciedlenie niewiedzy, niemocy, bezsiły i beznadziejności ludzi wobec żywiołowych sił przyrody. Ciężki byt materialny, niski poziom sił wytwórczych, prymityw społecznych stosunków produkcyjnych – wszystko to kierowało myśli człowieka w sferę iluzji i fantazji. Tam szukał on pomocy w rozwiązaniu nurtujących go problemów. Już wierne odbicie przyrody to rzecz ogromnie trudna, produkt długich dziejów doświadczenia. Siły przyrody dla człowieka pierwotnego są czymś obcym, tajemniczym, mającym nad nim przewagę. Na pewnym określonym stopniu rozwoju, prze który przejść muszą wszystkie narody cywilizowane, człowiek przyswaja sobie te siły poprzez personifikacje. Ta właśnie dążność do personifikacji stworzyła wszędzie bogów Badanie wierzeń religijnych ludów, które żyją nadal w ustroju plemienno-rodowym, ma duże znaczenie dla studiów nad genezą religii, chociaż religia tych ludów nie jest wprawdzie identyczna, ale na pewno najbliższa wierzeniom, które narodziły się w społeczeństwach prehistorycznych Najstarsze ślady wierzeń religijnych pochodzą z paleolitu i związane były z ceremoniałami pogrzebowymi, wiarą w życie pozagrobowe, kultem płodności i wiarą w istnienie duszy i duchów. Jeszcze 8000 lat temu był to jedyny znany system religijny na świecie, trwający dopóki człowiek praktykował gospodarkę zbieracko-łowiecką, prowadził wędrowny tryb życia i wszystkie swoje t Kiedy na pewnych terenach udomowiono pierwsze zwierzęta i rozpoczęto gospodarkę pastersko-łowiecką i prawie jednocześnie na innych rozpoczęto kultywację pierwszych roślin, wierzenia te uległy powolnej przemianie, związanej z nowym trybem życia i innym sposobem postrzegania rzeczywistości. Proces ten trwał aż do około 3300 p.n.e. i zakończył się wraz z powstaniem pierwszych wielkich cywilizacji w dolinach Tygrysu, Eufratu, Iraku Nilu i Indusu. Za datę przełomową uznaje się moment wynalezienia pisma. Wtedy kończy się prehistoria, rozpoczyna historia i zanikają religie prehistoryczne wypierane przez nowsze zespoły wierzeń. Niektóre społeczności, żyjące w odizolowaniu, nie osiągnęły nigdy tego szczebla rozwoju cywilizacyjnego, pozostały na etapie przedpiśmiennym. Wierzenia właśnie tych społeczności, praktykowane współcześnie, nazywamy także religiami pierwotnymi. Na oznaczenie ich używa się również terminów: religie plemienne – odnoszącego się do religii jednego konkretnego ludu lub plemienia, religie rodzime, na przykład: Japonii Afryki, Australii, Oceanii czy Ameryki Północnej, odnoszącego się do jakiegoś kontynentu lub większego terytorium i religie naturalne.

Zarzuty i odpowiedzi

Zarzutem w stosunku do obu typów argumentu z pierwszej przyczyny, jest to, że „pierwszą przyczyną” mógłby być nie tyle Bóg, ile pewien stan fizyczny lub fizyczne zdarzenie. Ponieważ odpowiednie argumentacje dotyczą tylko „pierwszej przyczyny” wszechświata i nie wykorzystują wszystkich charakterystyk Boga, pierwszą przyczyną mogłoby być coś innego, np. początkowe istnienie lub coś ekspansja materii. Koniecznym i samoistnym bytem mogłaby być materia – energia, nie stworzona i nie dająca się unicestwić. Ze względu na specyfikę wyjaśnień naukowych „pierwszą przyczyną” nie mógłby być Bóg. Obrońcy obydwu typów argumentu z pierwszej przyczyny odpowiadają na to, że te szczególne fizyczne stany i zdarzenia nie mogą być pierwszą przyczyną dlatego, że są jednorodne z innymi fizycznymi stanami i zdarzeniami. Pierwsza przyczyna, zgodnie z obrońcami argumentu, musi być zasadniczo różna od faktów które wyjaśnia. Argument z pierwszej (poprzedzającej) przyczyny mówi, że z powodu fragmentaryzacji czasu nie może być nieskończonej serii przyczyn poprzedzających teraźniejszość i aby zapoczątkować serię przyczyn prowadzącą do teraźniejszości musi istnieć przyczyna pierwsza. Zarzuty wobec tego argumentu, inne od wspomnianych wyżej, podważają pogląd, że organiczną częścią przyczynowości są skończone fragmenty czasu i że z tego powodu nie może zaistnieć nieskończona seria przyczyn i skutków. W odróżnieniu od spostrzeżenia, że nieskończona seria przyczyn nie może znaleźć kresu, krytycy utrzymują, że nieskończoną serię można pokonać w nieskończonym czasie i w nieskończonym czasie może zaistnieć nieskończona seria przyczyn i skutków. Inny zarzut w stosunku do argumentu, że wyjaśnienie wszechświata wymaga koniecznego i samoistnego bytu (Boga) jako zasady wyjaśniania, przypomina jeden z zarzutów, dotyczących argumentu z celowości. Niektórzy krytycy odrzucają zasadę racji dostatecznej. Utrzymują, że łańcuch wyjaśnień musi w pewnym miejscu zostać zatrzymany; uznaje się że pewne podstawowe fakty nie wymagają żadnych wyjaśnień swojego istnienia. Te podstawowe fakty nie są konieczne i samoistne; one po prostu są. Tak więc Bóg nie jest konieczny jako zasada wyjaśniania tych faktów.

Główną ideą argumentu ontologicznego jest stwierdzenie, że istnienie jest częścią natury bytu największego lub najdoskonalszego (Boga). Istnienie jest jedną z tych własności, która czyni z Boga byt najdoskonalszy. Jedną z wersji tego argumentu jako pierwszy rozwinął św. Anzelm:

1. Nic większego od Boga nie może zostać pomyślane.

2. Jeśli zakładamy, że Bóg istnieje, to powinniśmy skorzystać z danej nam możliwości pomyślenia czegoś większego od Boga w aspekcie psychologicznym, a mianowicie bytu istniejącego, posiadającego wszystkie te same charakterystyki, co Bóg.

3. Zatem Bóg musi istnieć.