Hinduizm Religia

Hinduizm to bardzo złożona religia, przyjmująca formy tak zróżnicowane, że w zasadzie można mówić o systemie wierzeń a nie o jednolitej religii.. Jego geneza to zapewne silne odczuwanie prze Hindusów zmienności i kaprysów natury, daleko od nich silniejszej i nei dającej się ujarzmić. Dlatego też w hinduizmie odnajdujemy próby „porozumienia” z niewidzialnymi siłami otaczającymi człowieka. Cechą charakterystyczną tej wielkiej religii jest brak ostrych granic między tym a tamtym światem, między ziemią a niebiosami, między człowiekiem a bóstwem. Bogowie są, co prawda, nieśmiertelni, ale w zasadzie ich zachowanie jest ludzkie. Człowiek zaś dąży do boskości i niekiedy (podczas na przykład niektórych obrzędów) jest otaczany przez innych boską czcią.  

W dziejach hinduizmu ostrzec można dwa zasadnicze wątki, często pozostające w stanie napięcia między sobą. Pierwszym, bardziej znanym na całym świecie jest wiara w przeznaczenie, ostateczność wyroków losu. Łączy się ona bezpośrednio z teorią wędrówki dusz, zgodnie z którą nieśmiertelna dusza człowieka przechodzi przez bardzo wiele kolejnych wcieleń, wstępując w różne byty – od materii nieożywionej, poprzez rośliny i zwierzęta aż do ludzi, również zróżnicowanych. Wszystko to ma jeden cel – osiągnięcie doskonałości pozwalającej na zakończenie cyklu narodzin. Właśnie ten system wierzeń wyjaśniał i usprawiedliwiał a i poniekąd był przyczyną powstania silnie rozwarstwionego społeczeństwa kastowego oraz pewnego rodzaju obojętności na niedolę drugiego człowieka przy ogólnie mocno rozwiniętej wrażliwości.


 Drugim wątkiem tradycji religijnej jest sile przekonanie o konieczności wypełniania obowiązków wynikających z pozycji społecznej jednostki, swoistego „grania roli”, bardzo skrupulatnie wyreżyserowanego przez tradycję. Przepisy były odmienne dla każdej kasty i obejmowały niemal wszystkie dziedziny życia, od zalotów i zawierania małżeństw począwszy, skończywszy na doborze pokarmów czy ubiorów. Taka tradycja bardzo mocno wspierała rozwój i nadawała religijną rangę podziałom kastowym.

Religie Pierwotne Znaczenie

Religie Pierwotne

Termin pierwotne oznacza: wcześniejsze, pierwsze; pierwotne nie znaczy wcale prymitywne, wsteczne czy pozbawione sensu, posiadają one dokładnie tyle samo sensu i te same charakterystyki co wszystkie inne znane religie, odmienny jest tylko sposób wyrażania pobożności. W języku angielskim na określenie tych samych religii stosowane są następujące nazwy:

– ethnic religions

– native religions

– tribal religions

– indigenous religions

– traditional religions

– animism

– primal religions

– primal-indigenous religions

– primitive religions

Ogółem dziś religie pierwotne wyznaje 245 milionów ludzi, co stawia je na 7 miejscu pod względem liczebności na świecie i odpowiada 3,8% całej populacji. Dla ułatwienia można je podzielić na religie plemienne (wszystkie religie pierwotne nie pochodzące z Afryki), które mają dziś około 150 milionów wyznawców i na rodzime religie Afryki wraz z diasporą (emigracją przymusową ludności afrykańskiego pochodzenia, w czasach kolonialnych) – około 95 milionów.tradycje przekazywał ustnie. Religiami pierwotnymi nazywamy najstarsze wierzenia religijne, rekonstruowane na podstawie świadectw archeologicznych. Co prawda, z braku wystarczającej dokumentacji nie wiemy jak naprawdę one wyglądały, jak się kształtowały, ani jaka jest ich geneza, niemniej na podstawie obserwacji tych religii, które się do dziś zachowały i reprezentują według badaczy stadium najbardziej pierwotne, można snuć różne przypuszczenia. Wszystkie religie pierwotne (te wymarłe i te praktykowane dziś) stanowią tak skomplikowane systemy wierzeń i praktyk religijnych, że nie sposób opisać je jako coś jednolitego. W sposób niedokładny można jednak podzielić je na 3 podstawowe grupy:

Religie prehistoryczne:

-Kult płodności

-Religie megalityczne

-Religie Anatolii

-Religie Indoeuropejczyków

Religie rodzime Afryki:

-Joruba

-Dogon

Religie plemienne

-Religie rodzime Australii i Oceanii:

Kult cargo

Huna

-Religie rodzime Azji

Bon

Religie Mongołów

-Religie ludów Syberii

Sinkio

-Religie rodzime Europy

Religie Lapończyków

W połowie XIX i u progu wieku XX powstały liczne teorie pochodzenia religii. Do najbardziej znanych należy niewątpliwie teoria E.B. Tylora. Sądził, że najstarszą formą wierzeń religijnych jest animizm. Animizm wyrasta – według Tylora – naiwnych prób objaśnienia zagadek życia i śmierci, snu i halucynacji. Jest to wiara w istnienie świata duchowego, świata bytów potężniejszych od ludzi. Za zwykłymi rzeczami kryją się potężne moce, często postrzegane jako energia przenikająca całą rzeczywistość, lecz skoncentrowana zwłaszcza we wszystkim co niezwykłe, czasami też w szczególnych umiejętnościach ludzkich. W opracowaniach niektórych współczesnych anglojęzycznych badaczy religii, często spotyka się określenie „animizm” jako synonim religii pierwotnych. Słowo to wywodzi się z łaciny, od anima, co znaczy oddech, tchnienie, powiew, pierwiastek życia, dusza i duch. Świat animistów jest przepełniony duchami, wszystko co żyje posiada także duszę: ludzie, zwierzęta, rośliny, a czasami nawet przedmioty martwe i zjawiska. Znamy z antycznych religii kult drzew i świętych gajów. W Dodonie była wyrocznia Zeusa, gdzie wróżono z poszumu liści świętego dębu. Te wierzenia wywodzą się właśnie z animizmu. Drzewa są święte, bo są siedzibą duchów, to samo może dotyczyć: jezior, rzek (do dziś Ganges jest czczony w Indiach jako świętość), źródeł lub gór (na Synaju Jahwe zawarł przymierze z Abrahamem), wulkany także były uważane za siedziby duchów, a na terenach sejsmicznych wierzono, że ziemia kryje w sobie tajemne moce, które czasami dają o sobie znać. Deszcz i słońce również mogą posiadać dusze. W jednym z afrykańskich plemion czarownik wstaje codziennie przed wschodem słońca i wzywa je do przyjścia. Słońce jak do tej pory jeszcze go nie zawiodło. Czarownik jest przekonany, że gdyby tego nie robił, słońce by nie przyszło. Związki pomiędzy człowiekiem pierwotnym i naturą, poczucie bezbronności wobec jej potęgi, potrzeby, doświadczenia, wyobrażenia, doznania i odczucia, zmieniały się z czasem w wierzenia, zwyczaje, zasady etyczne, obrzędy, opowieści i mity. Mity, przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie, są swojego rodzaju kodyfikacją wierzeń. Dotyczą one głównie stworzenia świata, a więc kosmogonii i opanowania umiejętności decydujących o przetrwaniu rodzaju ludzkiego – łowiectwa, rybołówstwa, uprawy ziemi, rozniecania ognia, ceramiki i budownictwa. Nie są one baśniami, lecz opowieściami zawierającymi elementy teologii i filozofii. Można w nich dostrzec głębokie zrozumienie natury ludzkiej i podstawowych problemów człowieka. Zbliżona do teorii animistycznej, chociaż chociaż inny sposób uzasadniona, jest teoria angielskiego socjologa H.Spencera. Według niego podłożem wszelkiej religii jest kult przodków inaczej zwany manizmem. Słowo manes, zapożyczone z mitologii rzymskiej, znaczy zmarli przodkowie. Nie umierają oni całkowicie, ich dusze, obdarzone mocą, pozostają przy życiu i wywierają dobroczynny lub szkodliwy wpływ na losy potomnych, więc należy oddawać im cześć religijną, modląc się i składając ofiary. Kult przodków przejawiał się w 2 formach: kultu przodków rodzinnych oraz kultu przodków rodowych, klanowych, plemiennych, założycieli miast i państw, którzy nierzadko bywali podnoszeni do rangi bóstw. Wiara ta była szeroko rozpowszechniona w społeczeństwach prehistorycznych i starożytnych (Chiny, Japonia, Indonezja, Melanezja, Afryka). Jednym z najczęściej występujących elementów w religiach pierwotnych jest tabu – słowo pochodzące z języków polinezyjskich (od tapu) i oznaczające zakaz: kontaktowania się z niektórymi osobami, zwierzętami lub przedmiotami, przebywania w pewnych miejscach, uczestniczenia w pewnych obrzędach, lub też wypowiadania pewnych słów. Przekonanie o wartości i celowości takich zachowań wynika z wiary, że są one święte lub nieczyste w sensie rytualnym. Wskutek złamania tabu następuje stan skażenia, związany z odpowiednimi sankcjami, głównie ze strony sił nadprzyrodzonych. Instytucja tabu została odkryta przez Jamesa Cooka w 1771 wśród tubylców wyspy Tonga i była rozpowszechniona wśród wysp Polinezji, Melanezji i w Australii.

Zarzuty i odpowiedzi istnienie Boga

Znaczna większość filozofów odrzuca ten argument na tej podstawie, iż zwykła definicja lub pojęcie nie może zagwarantować tego, że istnieje jakikolwiek przypadek tej rzeczywistej weryfikacji definicji lub pojęcia. Immanuel Kant sformułował słynny zarzut pod adresem argumentu ontologicznego, mówił on że istnienie nie jest orzeczeniem. Utrzymywał on, że argument ten traktuje istnienie jako własność lub orzeczenie jakiegoś stanu czegoś. Gaunilon próbował ukazać, że argumentacja Anzelma jest absurdalna z tego powodu, iż może zostać łatwo wykorzystana do pokazania, że tą „najdoskonalszą rzeczą” jest cokolwiek np. „wyspa, od której nic większego nie da się pomyśleć”. Anzelm odpowiadał, że argument ten stosuje się tylko do „rzeczy najdoskonalszych”, a nie do specyficznych typów bytów, takich jak wyspa, człowiek czy marchewka. Inny z zarzutów względem argumentu ontologicznego sprowadza się do stwierdzenia, że nie jest oczywiste, iż istnienie jest czymś doskonałym. Wydaje się, że realne istnienie okropnych, złych, bolesnych lub paskudnych rzeczy nie jest czymś doskonalszym aniżeli ich istnienie jedynie w postaci idei w umyśle. Obrońcy argumentu ontologicznego odpowiadają na to, że przynajmniej istnienie rzeczy dobrych jest doskonałością.

Zakończenie Przedstawiłam trzy najpopularniejsze argumenty i dowody na istnienie Boga. Niektórzy je tworzyli, inni obalali. Wielu też twierdzi, że Bóg nie jest niczym więcej jak tylko wytworem człowieka, który kreuje ideę Boga, by służyła mu do różnych celów doczesnych. Dziś sami musimy sobie odpowiadać, czy Bóg naprawdę istnieje? W obliczu zła jakiego dziś doświadczamy i dobra, które jest znikome… Myślę, że może nam w tym pomóc wiara, bo czymże byśmy byli gdybyśmy w nic nie wierzyli? Czy potrzebujemy dowodów? Jest takie stwierdzenie, że najlepszym rozwiązaniem problemu dowodów na istnienie Boga, jest wiara nie domagająca się żadnych dowodów…

Bibliografia

„Wprowadzenie do Filozofii”, Karl Jaspers, Wrocław 1995r.

„Wstęp do Filozofii”, Peter K. McInerney, Poznań 1998r.

„Aby poznać Boga”, Ks. Wojciech Kowalski, Kraków 2002r.

„Bóg rozum wiara”, Ks. Leszek Łysień, Kraków 2003r.

Zarzuty i odpowiedzi

Zarzutem w stosunku do obu typów argumentu z pierwszej przyczyny, jest to, że „pierwszą przyczyną” mógłby być nie tyle Bóg, ile pewien stan fizyczny lub fizyczne zdarzenie. Ponieważ odpowiednie argumentacje dotyczą tylko „pierwszej przyczyny” wszechświata i nie wykorzystują wszystkich charakterystyk Boga, pierwszą przyczyną mogłoby być coś innego, np. początkowe istnienie lub coś ekspansja materii. Koniecznym i samoistnym bytem mogłaby być materia – energia, nie stworzona i nie dająca się unicestwić. Ze względu na specyfikę wyjaśnień naukowych „pierwszą przyczyną” nie mógłby być Bóg. Obrońcy obydwu typów argumentu z pierwszej przyczyny odpowiadają na to, że te szczególne fizyczne stany i zdarzenia nie mogą być pierwszą przyczyną dlatego, że są jednorodne z innymi fizycznymi stanami i zdarzeniami. Pierwsza przyczyna, zgodnie z obrońcami argumentu, musi być zasadniczo różna od faktów które wyjaśnia. Argument z pierwszej (poprzedzającej) przyczyny mówi, że z powodu fragmentaryzacji czasu nie może być nieskończonej serii przyczyn poprzedzających teraźniejszość i aby zapoczątkować serię przyczyn prowadzącą do teraźniejszości musi istnieć przyczyna pierwsza. Zarzuty wobec tego argumentu, inne od wspomnianych wyżej, podważają pogląd, że organiczną częścią przyczynowości są skończone fragmenty czasu i że z tego powodu nie może zaistnieć nieskończona seria przyczyn i skutków. W odróżnieniu od spostrzeżenia, że nieskończona seria przyczyn nie może znaleźć kresu, krytycy utrzymują, że nieskończoną serię można pokonać w nieskończonym czasie i w nieskończonym czasie może zaistnieć nieskończona seria przyczyn i skutków. Inny zarzut w stosunku do argumentu, że wyjaśnienie wszechświata wymaga koniecznego i samoistnego bytu (Boga) jako zasady wyjaśniania, przypomina jeden z zarzutów, dotyczących argumentu z celowości. Niektórzy krytycy odrzucają zasadę racji dostatecznej. Utrzymują, że łańcuch wyjaśnień musi w pewnym miejscu zostać zatrzymany; uznaje się że pewne podstawowe fakty nie wymagają żadnych wyjaśnień swojego istnienia. Te podstawowe fakty nie są konieczne i samoistne; one po prostu są. Tak więc Bóg nie jest konieczny jako zasada wyjaśniania tych faktów.

Główną ideą argumentu ontologicznego jest stwierdzenie, że istnienie jest częścią natury bytu największego lub najdoskonalszego (Boga). Istnienie jest jedną z tych własności, która czyni z Boga byt najdoskonalszy. Jedną z wersji tego argumentu jako pierwszy rozwinął św. Anzelm:

1. Nic większego od Boga nie może zostać pomyślane.

2. Jeśli zakładamy, że Bóg istnieje, to powinniśmy skorzystać z danej nam możliwości pomyślenia czegoś większego od Boga w aspekcie psychologicznym, a mianowicie bytu istniejącego, posiadającego wszystkie te same charakterystyki, co Bóg.

3. Zatem Bóg musi istnieć.